niedziela, 7 lipca 2013

Bad day

Cześć dzisiaj zjebka po całości ... Wpierdzieliłam tyle kalorii że masakra. Rano jak się zważyłam  , to zobaczyłam piękne 60 kg *.* . Następnie wpierdzieliłam dwie jogobelle 0% z małą kromką ciemnego chleba. Następnie pojechałam z siostrą nad jezioro na cały dzień , gdzie wpierdzieliłam jeszcze jeden jogurt jogobelli , z 40 paluszków z sezamem i 4 nektarynki .I co ? Wróciłam i ważę 61,9.  Na moje nieszczęście opaliłam się (kiedy ja sądziłam że nie mogę się opalić , no ale spoko), czego wynikiem jest to , że trudno jest mi robić brzuszki i nie wiem czy dam radę zasnąć :(((( Czuje się okropnie pełna , jak gruby prosiak któremu wszystko zwisa jprdl, nie dosyć że mam grube uda to jeszcze mój brzuch jest straszny , nie wiem jak oni zaciągnęli mnie nad jezioro . Boże , jak ja się stoczyłam . Wszystko jest do dupy , ale tylko do tej mojej grubej , bo wy zapewne wyglądacie nieziemsko *.* Nie wiem , może znacie jakieś ćwiczenia , które mogłabym wykonywać nie dotykając plecami ziemi ... Bo zdechnę z bólu . Dobre jest chociaż to , że pływałam jakieś 1,5 godziny kraulem , motylkiem, na zmianę . Cały czas . Teraz zrobiłam 100 przysiadów 50 nożyc zaraz cardio z siedmioma poziomami no i to tyle zdołam chyba dzisiaj zrobić... I tak jest mi niedobrze gdy pomyślę ile te głupie paluszki miały kalorii ?400 ? -.-O mały włos nie kupiłam sobie jeszcze hot doga. FU!Od jutro zacznę chyba jakieś sgd , będę lecieć na samych sucharkach, albo owocach i wodzie. Przepraszam was , za to co dziś zrobiłam , nie myślałam o was , jakie jesteście kochane i mnie wspieracie a ja to spieprzyłam .Kocham was  , siebie niestety nie .
Bilans ogólny :ok .900  :C:C:C

Ja taki chcę. Chcieć to za mało.


                                                     Oto moja słitt focia po dzisiejszym żarciu

sobota, 6 lipca 2013

I can't believe that shit.

Koniec wczorajszego dnia był najgorszy , nie wiem czy się pozbieram . Nie , wcale nie chodzi o dietę , ani o ćwiczenia .Dowiedziałam się że mnie nie przyjęli do Łodzi (nie wiem dlaczego , przecież tak się starałam!). Mam takiego doła że za chwilę chyba nie wytrzymam i po prostu  wyskoczę przez okno. No , ale przecież jest jeszcze LO u mnie w mieście , więc może wyląduje na jakiś studiach humanistycznych zamiast być już dawno w Łodzi i szkolić się na aktorkę... :(:(:(  Boże , nawet moja była przyjaciółeczka chcąc mi zrobić na złość zgłosiła się do tej szkoły i ją przyjęli . Mimo że nie jeździła na żadne konkursy tak jak ja . Nie rozumiem świata . Mama powiedziała że jeszcze zadzwoni , spyta się dlaczego nie , przecież nawet oni się starali żeby mieć mnie  w tej szkole .
Ale mnie to już chyba nie obchodzi .
Może jak pojadę do taty (do UK) to tam znajdę szkołę . Wyjeżdżam 27 lipca . Umiem angielski na tyle żeby pogadać z moją koleżanką , ale czy z np. dyrektorem szkoły będę potrafiła? Może i tak , ale jednego czego mi brakuje w takich sytuacjach jest odwaga .Nawet jak w tamtym roku chciałam zamówić kebsa to później ześwirowałam bo gościu do mnie coś tam jeszcze gadał , a ja na to only this , i ciul.

A znając moje szczęście to wyląduje w naszych kochanym Międzyrzeckim  LO .   ZACNIE.
Boże jeszcze 18 lipca mamy jechać z zespołem na 4 dni nad morze ... Chcą mnie upić ( szczególnie mój wujek) ale nie mogę , muszę się trzymać diety .A propo diety mój blians na dziś :
  •  Nie cała miska zupy z czerwonej soczewicy - 80 kcal
  • Winogrono +Wiśnie - 100 kcal
  • Cukierek -_-' - 50 kcal (są u mojej mamy w pracy , a kiedy mnie zostawia na parę minut żeby wyjść na miasto to mnie tak korci , że jednego zjem :()
  • Pieczarka w cieście - 35 kcal
  • Razem : 265 kcal .
 Kocham was i życzę powodzenia . Bardzo wam dziękuje za komentarze , które dają mi siłę do walki :*


piątek, 5 lipca 2013

I will be happy

Hejka ,motyle . Jak tam ćwiczenia ?U mnie w miarę poza tym ,że uda od paru dni mnie okropnie bolą (przez przysiady) ... Chyba zaraz wezmę jakiś zimny prysznic , bo nie wyrobię -.-... Plus jeszcze A6W już piąty dzień lecę , za chwilę jeszcze brzuszki i jakieś cardio (np . http://www.youtube.com/watch?v=QdC7n-C_afg ) ... Ahh , jeszcze bilans :> , nie najgorzej powiem szczerze , chociaż mogłoby być lepiej ...
  1.  2 naleśniki z bananem ,i dwoma jajkami (fot. poniżej) - ok 150 kcal
  2. Naleśnik na słono z brokułami i serem pleśniowym by Skinny Thoughts ...- coś ok 200 kcal\
  3. Głupi cukierek - 5o kcal ... -.-
 No i to by było na tyle ...Mam nadzieję że u was wszystko jest OK ... Bo u mnie nie bardzo ... nawet nad jezioro nie mogę pojechać bo miałyśmy wypadek w drodze do mojego wymarzonego liceum . Oczywiście z egzaminów dostałam 25/25 ale byłam ostatnia i jeszcze po czasie , bo rozwaliłyśmy się w środku Łodzi a szkoła znajduje się gdzieś na obrzeżach ... Dzięki Bogu że dyrektorka była łaskawa i nawet zadzwoniła do nas ,spytać co się stało ,czy może jakoś pomóc ...I tak to się skończyło że siostra została  z autem , ja pojechałam taksówką do szkoły a brat przyjechał do nas z lawetą i nas zabrał do domu ...Masakra...xD
No, ale mam nadzieję że u was nie ma takich problemów jak u mnie ...c: Trzymajcie się :* 





       hahahha super , jadłabym *.*


czwartek, 4 lipca 2013

It's difficult to say you about my problem...

Otóż , jestem Jola ,mam 16 lat i mieszkam w małej miejscowości w województwie lubuskim.
Właśnie od przyszłego roku idę do Liceum aktorskiego, dlatego od pewnego czasu moim głównym problemem jest wygląd. A dokładniej chodzi mi o moją figurę...mam problem od jakiegoś czasu z odchudzaniem , dlatego nie wiem czy sama sobie z tym poradzę...Kiedy idę przez miasto widzę tłumy nastolatek (POPRAWKA -chudych nastolatek) które są zadowolone, dumne z tego że są takie piękne i wspaniałe . Jedna część mojego umysłu mówi mi ,że nie chce być taka jak one -plastikowa . Ale z drugiej strony zazdroszczę im . Zazdroszczę im wyglądu , tego że są normalne (a nie świrnięte jak ja), chłopaki za nimi latają , mają rodziców , którzy chcą z nimi spędzać czas ( w moim przypadku to jest trochę trudne ze względu na to że tata jest poza krajem a mama cały czas pracuje) .Także szczerze mogę powiedzieć że ta druga strona mnie czasami wygrywa nad tą pierwszą... ehhh...No dobrze wróćmy do tematu diety , od pewnego czasu staram się z SGD ale mi za bardzo nie wychodzi ,dlatego później zawalam się ćwiczeniami typu a6w albo mel b, brzuszki , nożyce , przysiady , bieganie ... Chociaż szczerze ? nie wiem czy to jest dobre po nażarciu się ale ok. ;D
Macie tutaj kilka thinspiracji (idę porobić jeszcze brzuszki a później w kimonko :>)



 Jezu , nogi *.*